Już sam tytuł sugeruje autor podejmie próbę przeniesienia czytelnika w czasy druidów, magii i szlachetnego rycerstwa. Może nawet zahaczymy o początki chrześcijaństwa średniowiecznego, symbolizowane pojawieniem się idei Świętego Graala, najcenniejszej relikwii, dla której warto poświęcić ziemskie sprawy? Nie pomyliliśmy się tak bardzo. Są rycerze, jest Graal, o którego warto się starać, jest średniowiecze.
W eseju Świat króla Artura i w mikropowieści Maladie o drugoplanowych statystach love story Tristana i Izoldy, którzy stawiają opór przeznaczeniu, by zagrać o własne szczęście, znajdujemy właściwą Sapkowskiemu zuchwałość i dociekliwość. Mistrz akcji i dialogu odsłania tajemnicę swego literackiego powodzenia: wielką fascynację postaciami króla Artura, czarodzieja Merlina, Lancelota, Tristana, Pani Jeziora ? grzesznymi i nieśmiertelnymi bohaterami mitu.
Bogów jest wielu i mają wiele imion.
Ale jest tylko jedna Bogini?
Wielka, Biała, Potrójna ? Ona to Graal!

