Film Pedro Almodóvara Skóra, w której żyję na podstawie powieści w kinach od 16 września 2011.
Kim jest piękna Ewa, z którą wzięty chirurg plastyczny, Richard Lafargue, pokazuje się na przyjęciach? Dlaczego Ewa czasem tak subtelnie się uśmiecha, a on wtedy z trudem ukrywa wściekłość i ból? Czemu są razem, skoro jest między nimi tyle wrogości? Jaka tajemnica mogła połączyć ze sobą tych dwoje? Dlaczego piękny tekst piosenki „The Man I Love” stał się dla nich sposobem na wyrażanie nienawiści w najczystszej postaci? To książka, w której rozpacz przenika się z perwersją. To historia kata i jego ofiary. Tylko dla dorosłych.
Już we wrześniu w polskich kinach będzie można zobaczyć ekranizację powieści w reżyserii Pedro Almodóvara zatytułowaną Skóra, w której żyję. W rolach głównych występują Antonio Banderas, Marisa Paredes i Elena Anaya.
Nieduża to książeczka, ale dzieje się w niej więcej, niż w opasłych powieściach. I niczego nie da się przewidzieć, tak misterna jest intryga. Absolutne zaskoczenie, dla którego warto sięgnąć po tę powieść z gatunku literatury noir.
- Angora
Pomysłowa, elegancka, a zarazem przerażająca powieść.
- The Washington Post Book World
Proza Jonqueta jest bardzo specyficzna. Konstrukcja tej powieści opiera się na przedziwnej intrydze, makabrycznych wydarzeniach i zaskakującym zakończeniu. Trzeba przeczytać!
- St. Petersburg Times
Maleńka książka. I muszę wam przyznać, że to, iż książka jest tak niewielka gabarytowo, jest jej ogromnym plusem. Dlaczego? O tym za chwilę.
Wydawnictwo Prószyński i S-ka wznowiło i zaproponowało swoim czytelnikom Tarantulę, Thierriego Jonquet, francuskiego pisarza, tworzącego w nurcie noir.
Pisarz prowadzi nas przez tę książkę z czułością, dbałością o każdą naszą minutę, jakby nasza uwaga była dla niego najistotniejszą rzeczą na świecie i koniecznie chciał, abyśmy przy lekturze Tarantuli byli maksymalnie skupieni.
Spytacie, dlaczego to dobrze, iż Tarantula jest książką o małej objętości? Bo to powieść przerażająca. Trzymająca w napięciu i ciekawości do ostatniej strony. Prowadząca czytelnika za rękę poprzez najmroczniejsze zakamarki ludzkiej psychiki. Pokazująca brutalność, nienawiść i niewyobrażalną wręcz chęć zemsty.
Poznacie w tej książce Ewę. Przepiękną młodą kobietę, w dziwny sposób związaną z chirurgiem plastycznym, który, dla rozrywki zmusza kobietę do prostytucji. Jak Ewa się wplątała w tak dziwny i chory związek? Dowiecie się. Dowiecie. I odpowiedź was zaskoczy. Zaskoczy, a może nawet zbulwersuje.
Autor przedstawi wam też Vincenta, młodego mężczyznę, który pewnego dnia zostaje uprowadzony przez nieznanego sprawcę, a ten traktuje go jak zwierzę i powoli oswaja. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Oswaja do tego stopnia, iż Vincent je mu z ręki, z palców oblizując kapiący sos...
Pojawia się tez Alex, niegdyś przyjaciel Vincenta, po jego zniknięciu nie do końca umiejący sobie poradzić. Chęć zaimponowania otoczeniu w jego świadomości staje się tak wielka, że pewnego dnia popycha go do napadu na bank, zrabowania pieniędzy i zastrzelenia policjanta. Od tej chwili Alex staje się zwierzyną, ściganą przez policję.
Co łączy te postaci? W jakim dziwnym momencie życia ich losy się zbiegną, skrzyżują, nieodwracalnie splączą w węzeł godny gordyjskiego?
Ta książka to studium człowieczeństwa i zezwierzęcenia. Studium zemsty, misternie utkana intryga, ciągnąca się przez wiele lat i doprowadzająca do całkowitej zmiany w człowieku. Dosłownie. A ma raptem 3 rozdziały: pająk, jad i ofiara...
Nie będę zdradzała fabuły, niech ci, którzy nie widzieli filmu Almodovara Skóra w której żyję, nakręconego na podstawie Tarantuli, podczas lektury tej książki będą zaskoczeni. Tak, jak byłam ja. I uwaga: książka jedynie dla dorosłych, do tego o mocnych nerwach, którzy z pełna świadomością swojego czynu zanurzą się w studium zależności kata i ofiary.
Dzieło z gatunku tych, które pochłania sie na jednym oddechu. Kiedy się zacznie ją czytać, nie można sie oderwać. Doskonałe pióro, idealnie zbudowane napięcie. Doskonałość w każdym calu. Oczywiście dla miłośników mocnych wrażeń. No, z tą doskonałością oczywiście przesadzam, brak jej do ideału wiele, jest mocno niedopracowana pod względem treści, doskonale rozpoczęte wątki, które aż proszą sie o rozbudowanie. Całość jest jakby streszczeniem, albo raczej - szkicem do naprawdę świetnej powieści. Mimo to jednak warto ją przeczytać. Polecam z czystym sumieniem.
Moja ocena: 8/10
- Katarzyna Kozioł, bestsellery.NET